"Nie chcę jeść, no i cześć!" Te, znane chyba każdemu rodzicowi, słowa, wypowiada Tadek-niejadek, główny bohater muzycznej bajki, autorstwa Wandy Chotomskiej, z muzyką skomponowaną przez Mieczysława Janicza. Choć bajka powstała w 1968 roku, to temat do dzisiaj jest aż nazbyt aktualny. Dzieci, które z niesmakiem kręcą nosem nad przygotowanym przez rodziców jedzeniem stanowią dla nich prawdziwe utrapienie i często przyprawiają o ból głowy.
Dawniej anoreksję kojarzono z wiekiem nastoletnim, lub okresem wchodzenia w dorosłość. Ostatnie doniesienia psychologów i lekarzy mogą być niepokojące. Okazuje się, że wiek zachorowań znacznie się obniżył i coraz częściej dotyka małe dzieci, a także niemowlęta. Początkowe odmawianie jedzenia nie wzbudzi niepokoju rodziców, przecież każdy z nas, a co za tym idzie także dziecko, ma prawo nie lubić jakiegoś rodzaju jedzenia. Na własnym przykładzie mogę dodać, że od małego nie lubię świeżych pomidorów i choć wielokrotnie słyszałam, że upodobania jedzeniowe zmieniają się z wiekiem, to moja niechęć do tych owoców pozostaje stała.
Przez pierwsze kilka miesięcy niemowlę odżywia się mlekiem matki lub mlekiem modyfikowanym. Pierwsze pokarmy stałe w diecie malucha wprowadza się między 5 a 7 miesiącem życia. W wielu domach proces ten przechodzi gładko. Rodzice dbają, aby dziecko miało co jeść, by nigdy nie było głodne i niczego mu nie brakowało. Jeśli dziecko notorycznie odmawia przyjmowania pokarmów, traci na wadze i zachowuje się nieswojo - to mogą być pierwsze objawy anoreksji dziecięcej. Dr Wanda Urmańska ( Zakład Wczesnej Interwencji Psychologicznej IMiD) nazywa anoreksję niemowlęcą zaburzonym procesem separacji. Zaczyna się on zwykle między 6 miesiącem a 2 rokiem życia. Według badań psychologów choroba u tak małych dzieci ma podłoże emocjonalne.
Pomocy u specjalisty należy szukać, jeśli dziecko mimo usilnych prób nadal będzie odmawiało przyjmowania pokarmów. Po wcześniejszym wykluczeniu problemów zdrowotnych ( chorób, urazów), specjalista będzie mógł doradzić jak postępować z maluchem, aby przekonać go do jedzenia. Dobrym pomysłem, który sprawdza się u większości małych niejadków jest udział we wspólnym przygotowywaniu posiłków. Ciekawy świata mały człowiek będzie mógł zobaczyć jak powstają potrawy. Warto również pozwolić dziecku, aby samo próbowało tych składników, które wydadzą mu się interesujące. Innym rozwiązaniem może być tworzenie kanapek, które przypominają np. zwierzątka.
Choć zaburzenia łaknienia mają swoje podłoże w psychice dziecka, nie należy zapominać o tym, że rodzice ( a także rodzeństwo) mają ogromny wpływ na to, jak maluch postrzega świat. To właśnie rodzice stanowią pierwsze wzory do naśladowania i choć czasami to własnie ich zachowanie ( jak nadmierna troska, lub też zupełne jej przeciwieństwo) prowadzić może do problemów, to również dzięki nim dziecko może pozbyć się problemów.
Martyna



Niestety rodzice bardzo często bagatelizują oznaki tej choroby, twierdząc, że dziecko po prostu wybrzydza. Kiedyś usłyszałam, że 7-letnie dziecko jest za małe, aby mieć anoreksję, a jak widzimy to nieprawda, ponieważ problem dotyka coraz młodsze osoby, nawet niemowlęta.
OdpowiedzUsuń