wtorek, 30 maja 2017

"Tak, mam zaburzenia odżywiania."




Cukierki, żelki, czekolada, burgery, frytki, jeszcze więcej czekolady i oczywiście - wszystko popite litrami słodkich, gazowanych napojów. Bąbelki gazu tak przyjemnie łaskoczą po gardle. Błogie uczucie zaspokojenia, wszystkie demony siedzą cicho, ukryte gdzieś w kącie głowy. Spokój w chaosie... Niedobrze mi. Już nie mogę. Muszę się tego pozbyć, Szybko biegnę do toalety, wkładam dwa palce do ust i...nagle znów wszystko jest w porządku.

Nazywana napadami wilczego apetytu, bulimia nervosa, czyli znana wszystkim bulimia to jedna z najgroźniejszych chorób związanych z odżywianiem. Jej wyniszczające skutki nie są widoczne gołym okiem. Zniszczenia jakie sieje w organizmie mogą być śmiertelna. To kolejna, po anoreksji, zmora czasów, w których młode kobiety za wszelką cenę dążą do ideałów modelek pokazywanych w social mediach. Objawiająca się kompulsywnymi napadami głodu, a później potrzebą 'pozbycia' się jedzenia z organizmu poprzez wymioty, dodatkowo podyktowana niechęcią do własnego wyglądu.

Po pewnym czasie samo doprowadzanie do wymiotów przestaje wystarczać. Osoba chora sięga po środki przeczyszczające, zaczyna stosować głodówki lub ćwiczyć to utraty sił. Narzuca reżim własnemu organizmowi. Choroba zaczyna postępować. Powoli wyniszcza organy wewnętrzne, żołądek nie jest w stanie przyjmować żadnych pokarmów. Najgorszym zakończeniem jest śmierć. Najlepszym pomoc rodziny, psychoterapeutów, lekarzy i najbliższych osób.



Osoby chore mówią, że wymioty pozwalają im kontrolować własne ciało, zapewniają wolność i niezależność. Chcą decydować same o sobie, a powoli wpadają w błędne koło, z którego ciężko wyjść.

Magdalena Olejarczyk na swoim kanale na YouTube opublikowała krótki film, który przedstawia dzień z życia osoby chorej na bulimię. Autorka filmu przez 9 lat zmagała się z bulimią i anoreksją. Film spotkał się z pozytywną reakcją widzów. Wiele komentujących osób pisało, że utożsamiają się z przeżyciami pani Magdaleny.

"Wymiotować też można szeptem"to tytuł wywiadu z Anną Gruszczyńską, autorką książki "Wilczo Głodna - jak wyjść z bulimii i nie zwariować". Pani Anna przez 14 lat zmagała się z chorobą, a teraz pomaga Polkom wyjść na prostą i odzyskać prawdziwą kontrolę nad własnym ciałem, nie wyrządzając mu tym samym krzywdy. Wilczo Głodna pełna jest porad, historii i tekstów motywacyjnych.

Najważniejszym jest uświadomienie sobie problemu. Choć to właśnie wydaje się najtrudniejsze. Osoba chora nie dopuszcza do siebie myśli, że coś może być nie w porządku. Najtrudniej zrobić ten pierwszy krok - pierwszy krok w walce o zdrowie.

Martyna

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz